Na terenie jednego z ośrodków jeździeckich 35-letni mężczyzna, wykorzystując chwilę nieuwagi, zabrał telefon o wartości blisko 3 tys. zł. Dzięki skutecznej pracy policjantów z Wydziału Kryminalnego sprawca został zatrzymany po niespełna 24 godzinach od chwili otrzymania zgłoszenia. Mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzut przywłaszczenia i teraz za swój czyn odpowie przed sądem.
- Jak widać na przykładzie powyższego zdarzenia przysłowiowe „znalezione - nie kradzione” nie idzie w parze z brakiem odpowiedzialności karnej. Dlatego przypominamy, że rzecz, której nie jesteśmy właścicielami, nie jest nasza. Znaleziony przedmiot należy zwrócić prawowitemu właścicielowi lub zgłosić ten fakt policji albo zanieść do biura rzeczy znalezionych - przypominają mundurowi.




















