Pewnie mało kto uwierzyłby przed startem sezonu, że mecz 15. serii, w którym Rebud KPR Ostrovia zmierzyła się z Industrią Kielce będzie rywalizacją sąsiadów w tabeli Orlen Superligi. A jednak! Drużyna prowadzona przez Kima Rasmussena dzięki pięciu wygranych z rzędu na dłużej zadomowiła się na trzecim miejscu. Pierwsza połowa mogła przypominać spotkanie dwóch drużyn z czołówki, bowiem dopiero w dziesiątej minucie goście uzyskali 2-3 bramkową przewagę, której pilnowali do przerwy. Duża w tym zasługa skutecznego Daniela Dujszebajewa czy Benoit Kounkoud. Pełniący rolę pierwszego trenera Krzysztof Lijewski co kwadrans zmieniał niemal całą siódemkę graczy, co w drugiej połowie musiało odbić się na zdrowiu przetrzebionej kontuzjami Ostrovii.
Kibice biało-czerwonych emocjonowali się wyrównanym meczem do 33. minuty. Od tego momentu 20-krotni mistrzowie Polski rzucili sześć bramek z rzędu nie tracąc żadnego gola. Dziesięć minut przed końcową syreną Industria Kielce prowadziła już 31:21. Trener Lijewski znów mógł wymienić całą siódemkę, gdzie jego vis a vis miał na ławce rezerwowych raptem czterech zdrowych zawodników (nie licząc Michała Stankiewicza oraz Igora Chojnackiego, którzy wspomagają przede wszystkim w treningach drużynę do końca 2024 roku).
Środowe spotkanie było z pewnością miłym powrotem do rodzinnego miasta Krzysztofa Lijewskiego, wychowanka KPR Ostrovia, którego z jednej strony trybun obserwował Talant Dujeszebajew, z drugiej tata – Eugeniusz. Najlepszym strzelcem meczu był rozgrywający gospodarzy – Kamil Adamski z dziesięcioma trafieniami. Na duży plus po stronie gości zapracował tym razem bramkarz Miłosz Wałach, który odbijał piłki na 55% skuteczności i to właśnie on został wybrany MVP spotkania.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Industria Kielce 26:38 (15:17)
Ostrovia: Zimny, Krekora – Smolikau 4, Chojnacki, Adamski 10, Łyżwa, Szpera 1, Marciniak 1, Kamyszek 2, Tomczak 4, Rybarczyk, Reznicky 4, Misiejuk, Stankiewicz
Industria: Cordalija, Wałach – A. Dujszebajew 7, D. Dujszebajew 3, Maqueda 2, Olejniczak 3, Gębala 1, Moryto 9, Kounkoud 5, Surgiel, Nahi, Karaliok 5, Rogulski, Monar 3.
Kary 2-minutowe: Dzmitry Smolikau dwie, Marek Szpera – Theo Monar, Tomasz Gębala dwie, Daniel Dujszebajew.
Żółte kartki: Krzysztof Misiejuk – Łukasz Rogulski.





















