Biało-czerwoni po walce z Industrią Kielce stają przed kolejnym wyzwaniem – dwuetapową rywalizacją o miejsce na podium. Zespół prowadzony przez Kima Rasmussena nie zamierza się poddawać – wręcz przeciwnie, z pomocą kibiców w Ostrowie chce wypracować przewagę przed rewanżem na Śląsku.
- To jest ten moment, o którym marzyliśmy od początku sezonu. Przed nami ostatni krok – walka o medal, zaczynamy przed własną publicznością i liczymy na wasze wsparcie. Wiemy, ile pracy kosztowało nas dojście do tego miejsca i nikt z nas nie zamierza teraz odpuszczać. Damy z siebie 150%, bo wiemy, że gramy nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla kibiców, którzy byli z nami na dobre i na złe. Zostawimy serce na parkiecie! - mówi Jakub Zimny.
Górnik to zespół z dużym potencjałem i ambicjami, ale Ostrovia już nie raz pokazała, że serce i zaangażowanie potrafią przenosić góry. Tym razem stawką jest coś więcej niż zwycięstwo – to walka o pierwszy w historii medal ORLEN Superligi!
- Od pierwszego gwizdka w tym sezonie wiedzieliśmy, że chcemy czegoś więcej. Teraz jesteśmy tu, przed szansą zapisania się na stałe w historii klubu. Walka o brąz to nie nagroda pocieszenia – to wielkie marzenie, które jesteśmy o krok od spełnienia. Zrobimy wszystko, żeby zakończyć ten sezon z podniesionymi głowami i medalem na szyi. Energia, emocje, pasja – to wszystko będzie jutro na parkiecie. Gramy dla Ostrowa, gramy dla Was! - dodaje Przemysław Urbaniak.



















