Zawody Grand Prix w słowackim Presovie należą do cyklu UCI (Międzynarodowej Federacji Kolarskiej). Raszkowianin Szymon Potasznik startował tam w barwach reprezentacji Polski, a zawody odbywały się na betonowym torze o niestandardowej długości 333 m. Swój start może uznać za wyjątkowo udany, bowiem trzykrotnie stawał na podium zdobywając złoto, srebro i brąz.
Pierwszego dnia Potasznik wystartował w konkurencji Omnium. Zawody rozpoczął od 3 miejsca w wyścigu scratch. Z kolei w wyścigu tempowym zajął 11 miejsce i piąte w eliminacyjnym, co plasowało go na 6 miejscu w klasyfikacji generalnej przed ostatnim wyścigiem punktowym. Mimo starty punktowej do rywali zdołał wygrać ten wyścig i awansował na 3 miejsce w wieloboju. Później wystartował w wyścigu scratch, który wygrał po nadrobionym okrążeniu i finiszu z grupy.
- Zawody były naprawdę dobrze obsadzone m.in. medaliści mistrzostw świata i Europy w elicie, wiec tym bardziej cieszy sukces w omnium (konkurencji olimpijskiej) i scratchu, gdzie myślałem, ze nie będę miał sił po całym dniu walki, a jednak wierzyłem w swój sukces już od pierwszego okrążenia - wspomina kolarz, Szymon Potasznik.
Drugiego dnia zawodów raszkowianin wystartował w Madisonie z kolegą z kadry - Radkiem Lewandowskim. Po zaciętej rywalizacji zajęli drugie miejsce, za utytułowanymi reprezentantami z Włoch i Ukrainy.
(alf)



















