Pierwsze z opisanych zdarzeń miało miejsce 9 stycznia. - Policjanci z Posterunku Policji w Ostrowie Wielkopolskim, patrolując trasę Górzno-Gutów, zwrócili uwagę na pojazd, którego tor jazdy oraz zachowanie kierującego wzbudziły podejrzenia co do jego stanu psychofizycznego. Funkcjonariusze podjęli decyzję o przeprowadzeniu kontroli drogowej. Podczas sprawdzania okazało się, że 56-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało ponad 1 promil alkoholu w organizmie - podają mundurowi.
Kolejne zatrzymanie nietrzeźwego kierującego było 10 stycznia. - Ostrowska jednostka otrzymała zgłoszenie o tym, że z jednej ze stacji w Ostrowie Wielkopolskim miał odjechać kierujący, który może być pod wpływem alkoholu. Mundurowi zatrzymali kierującego Toyotą na jednej z ulic miasta. 30-latek miał 2 promile alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach danych osobowych mężczyzny okazało się, że jest poszukiwany celem odbycia kary pozbawienia wolności. Dodatkowo podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli w samochodzie substancję zakazaną. Wstępne badania wykazały, że jest to MDMA - wyjaśniają mundurowi.
Do następnego, niebezpiecznego zdarzenia doszło 12 stycznia. - Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym kierującym, który miał poruszać się po miejscowości Chynowa. Z relacji zgłaszających - świadków wynikało, że pojazd ugrzązł w zaspie śnieżnej. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali samochód, jednak kierującego już przy nim nie było. Mundurowi rozpoczęli poszukiwania w pobliskim terenie leśnym. Po krótkim czasie odnaleźli mężczyznę ukrywającego się za drzewem. Jak się okazało, był to 73-letni mieszkaniec gminy Przygodzice, który miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a jego pojazd zabezpieczony - informują mundurowi.
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i odpowiedzialność. Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub narkotyków stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla samego kierującego, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu drogowego. Każda taka sytuacja może zakończyć się tragedią.




















