- W weekend przybyły do nas oprawy oświetleniowe, na które czekaliśmy kilka długich tygodni. Wybuchł konflikt zbrojny, więc nie było pewności, że dojadą do nas na czas, ani nawet czy dojadą w ogóle. Oprawy są jednak już w Ostrowie - to dla nas bardzo dobra i pozytywna informacja - wyjaśnia Mikołaj Kostka, wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego.
Kilkanaście osób pracuje od rana do wieczora, by dokończyć prace przy ulicy Piłsudskiego 64. Na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim stanęło 5 kontenerów - to tu będzie m.in. biuro zawodów. Trwa uzbrajanie masztów w 308 opraw oświetleniowych. To wyzwanie - zarówno ze względu na czas, jak i oczekiwania PGE Ekstraligi. Zgodnie z wymaganiami narzuconymi przez żużlową ekstraligę, tor musi zostać przykryty plandeką w związku z prognozowanymi opadami deszczu. To utrudni uzbrajanie masztów w oprawy oświetleniowe.
- Ta inwestycja była ogromnym wyzwaniem ze względu na czas, dlatego prace były prowadzono wielotorowo. W ostatnim tygodniu rozpoczęto montaż nowych siedzisk, ale jednocześnie stawiano słupy oświetleniowe, utwardzano teren na koronie stadionu, modernizowano schody. Teraz czas na ostatnie zadania. I choć do meczu zostało zaledwie kilka dni, to trzymamy kciuki i wierzymy, że w niedzielę spotkamy się w ostrowskiej twierdzy, by znów usłyszeć ryk silników! - mówi Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.
W niedzielę, 10 kwietnia, o godzinie 16 Arged Malesa zmierzy się z Zooleszczem GKM Grudziądz.



















