Po kwadransie Piotrkowianin wygrywał 8:5, ale głowami zderzyli się czołowi gracze gospodarzy: Patryk Grzesik i Piotr Rutkowski. Pierwszy z nich na boisko już nie wrócił i z rozciętym łukiem brwiowym odwieziony został do szpitala. Rutkowski zaś nie ryzykował już twardej gry w ataku. Przyjezdni po słabszym początku zaczęli grać skuteczniej i po 30 minutach wygrywali 12:10.
Druga połowa należała już zdecydowanie do drużyny Kima Rasmussena. Piotrkowianin miał duże problemy ze zdobywaniem bramek, a najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu gospodarzy był 40-letni Roman Pożarek, grający na pozycji obrotowego. Wygrana gości była niezagrożona, a ostateczny wynik to 29:21.
- Po słabszym pierwszym kwadransie zaczęliśmy grać na swoim poziomie. Dobre interwencje Kacpra pozwalały nam grać szybkie kontry i w efekcie wygrać mecz. Teraz przed nami przerwa świąteczna, a później druga część sezonu - skomentował spotkanie zdobywca pięciu bramek dla Ostrovii Patryk Marciniak.
Piotrkowianin - REBUD Ostrovia Ostrów Wielkopolski 21:29 (10:12)
Piotrkowianin: Chmurski, Lewandowski 1 – Pożarek 4, Gogola 3, Szopa 3/2, Filipowicz 2, Rutkowski 2, Surosz 2, Trójniak 2, Dróżdż 1, Grzesik 1, Mastalerz, Pawlikowski, Stolarski, Wawrzyński, Wadowski.
Kary: 6 min (Filipowicz, Surosz, Trójniak)
Rzuty karne: 2/3
REBUD Ostrovia: Ligarzewski, Zimny, Krekora – Marciniak 5, Adamski 4, Burzak 4, Kamyszek 4, Klopsteg 3/2, Smolikau 3, Gavashelishvili 2, Urbaniak 2, Frankowski 1, Gajek 1, Chojnacki, Krok, Szpera.
Kary: 4 min (Burzak, Gavashelishvili)
Rzuty karne: 2/3


















