Sieroszewice

Śmieci droższe ale częściej odbierane

Śmieci droższe ale częściej odbierane
Z 20 do 25 zł (przy segregacji śmieci) oraz z 40 do 50 zł od osoby (kiedy odpady segregowane nie są), wzrastają ceny stawek opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnym na terenie gminy Sieroszewice. Jest jednak możliwość skorzystania z ulgi w opłacie pod warunkiem, że odpady zielone będą kompostowane w kompostowniku na terenie nieruchomości. Wówczas uda się zaoszczędzić 2 zł miesięcznie na osobie.

Ten system gospodarki śmieciowej musi być systemem, który musi się bilansować i nie możemy dołożyć do niego z budżetu gminy, ani nie mogą w nim zostać zbędne pieniądze - wyjaśniał podczas sesji wójt gminy Sieroszewice, Anatol Piaskowski.

Podkreślił, że wnoszone przez mieszkańców opłaty muszą sfinansować transport odpadów, ich odbiór, zagospodarowanie, utrzymanie PSZOK i pokrycie kosztów administracyjnych.

- Mamy także świadomość, że koszty związane z zagospodarowaniem odpadów zmieniły się od lutego 2021 r. na naszą niekorzyść. Ponadto obserwujemy zwiększający się strumień śmieci, a więc ilość odpadów komunalnych odbieranych od mieszkańców naszej gminy. Między 2018 a 2019 r. ten wzrost był ponad 10% a między 2019 a 2020 r., niemal 6%. W 2020 r. odebraliśmy od mieszkańców 2 650 ton śmieci - wyliczył wójt.

Podał także przykłady wzrostu cen na tzw. bramie w zakładzie, za zagospodarowanie poszczególnych frakcji odpadów. I tak, w przypadku odpadów z tworzyw sztucznych, gromadzonych przez mieszkańców w żółtych workach (w 2020 r. cena za tonę takich śmieci kształtowała się na poziomie 180 zł a od lutego br. poszybowała w górę do kwoty 380 zł za tonę) oraz szkła oczyszczonego (w 2020 r. koszt zagospodarowania tony takich odpadów wynosił 20 zł a od lutego br. jest to już 50 zł). Natomiast o ponad 1000% wzrosła cena za odbiór szkła nieoczyszczonego - z 80 do 1000 zł za tonę.  

- To są też przyczyny koniecznego wzrostu stawek. Może nie tak radykalnego, jak półtora roku temu, ale jednak również koniecznego - przekonywał wójt Sieroszewic.

Ponadto od kwietnia do końca października zwiększa się częstotliwość odbioru odpadów, co w opinii samorządowców również ma wpływ na wzrost stawek, które przyjdzie uiszczać mieszkańcom. I tak, w przypadku zabudowy jednorodzinnej będzie to raz na dwa tygodnie, a nie jak do tej pory, raz w miesiącu. Jeżeli chodzi o zabudowę wielolokalową, ta częstotliwość wynosić będzie - raz w tygodniu.

- Uprzedzając pytania, dlaczego więc z taką częstotliwością nie są odbierane już teraz odpady wyjaśniam, że nowy przetarg obowiązuje od 1 lipca br. - wskazywał Anatol Piaskowski. 

Na 14 obecnych na sesji radnych, 12 opowiedziało się za podwyżką stawek, a dwoje radnych wstrzymało się od głosu.

(alf)





Z regionu


Czytaj również