- Zwróciło się do mnie kilku rodziców zwracając uwagę, że sytuacja nie jest taka sama jak podczas ferii, że działają wszystkie przedszkola, do których uczęszcza prawie 2.500 dzieci, że codziennie rano w godz. 6.30 - 8.30 te dzieci są zawożone lub zaprowadzane do przedszkoli, a odbierane w godz. 14.00 - 16.00. Że w końcu nie każdy rodzic ma możliwość dowiezienia własnym autem dziecka do przedszkola - tłumaczy radny miejski, Andrzej Kornaszewski.
Rodzice zaś zniesmaczeni całą sytuacją, dopytując o możliwość przywrócenia kursów usłyszeli, że o ich zawieszeniu zadecydowali urzędnicy w miejskim ratuszu. Ci z kolei tłumaczą taki ruch chęcią ograniczenia kosztów, jakie generują „ubogie“ w pasażerów kursy.
- Rozumiem, że z punktu widzenia ekonomii kursy takie mogą być nieopłacalne nawet, jeśli skieruje się na te kursy mniejsze autobusy. Jestem również przekonany, że w dobie pandemii większość innych kursów jest nieopłacalna choćby z powodu wymogów sanitarnych. Pytam jednak, a co z naszą ostrowską, tak od kilku lat nagłaśnianą w Polsce i poza jej granicami polityką prorodzinną? Idzie zima, wiemy, że szkoły będą zamknięte do połowy stycznia. Czy rzeczywiście musimy skazywać część tych dzieci na „przymusowy spacer“? - pyta ostrowski radny.
Rządzący w Ostrowie Wlkp. wyjaśniają, że największy udział osób w ilości przewożonych pasażerów środkami publicznego transportu zbiorowego stanowią uczniowie szkół. Stąd organizator publicznego transportu zbiorowego podjął decyzję o wprowadzeniu wakacyjnego rozkładu jazdy, do momentu powrotu dzieci do placówek szkolnych.
- Nadmieniam, że na 14 placówek przedszkolnych prowadzonych przez gminę miasto Ostrów Wielkopolski, po wprowadzeniu wakacyjnego rozkładu jazdy otrzymano tylko jeden sygnał braku możliwości dowozu dziecka do przedszkola - tłumaczy Beata Klimek, prezydent miasta Ostrowa Wlkp.
Jednocześnie dodaje, iż nie ma możliwości różnicowania rozkładu jazdy w taki sposób, aby wprowadzając wakacyjny rozkład jazdy wprowadzić do niego kilku kursów z rozkładu szkolnego na wybranych liniach autobusowych.
Poprzednia
Następna