iOstrowWlkp.pl reklamy
Żużel

Przegrana w deszczu...

2022-04-25 13:04:00
Zdjęcie: TŻ Ostrovia

Szkoda, że nie dane było odjechać 15 wyścigów w meczu 3. Rundy PGE Ekstraligi pomiędzy Arged Malesą Ostrów a zielona-energia.com Włókniarzem Częstochowa. Sędzia spotkania, Piotr Lis przerwał mecz po dziewięciu wyścigach przy stanie 30:24 dla gości. Wynik zaliczono, a mecz przy padającym deszczu zakończono.


– Szkoda, bo dało się na tym torze normalnie jechać, a nawet ścigać. Sędzia podjął taką, a nie inną decyzję, a my możemy tylko żałować. Cieszy coraz lepsza postawa Tomka Gapińskiego. Będziemy walczyć w kolejnych spotkaniach. Widać światełko w tunelu, rozkręcamy się – mówił Grzegorz Walasek, który pokazał, że dało się ścigać, kiedy to po pięknej walce wygrał na kresce z Fredrikiem Lindgrenem.

Ostrowianom nie wyszedł początek zawodów, po którym przegrywali 2:10. – Ciężko nam się wszystkim zebrać tak, żebyśmy dobrze pojechali od pierwszych wyścigów. Pojechałem dobrze, ale zawody jako drużyna przegrywamy – komentował po spotkaniu Tomasz Gapiński.

To właśnie on wspólnie z Oliverem Berntzonem wygrali podwójnie wyścig siódmy i dali sygnał do odrabiania strat. W ósmym wyścigu zanosiło się na sensację, bo Kacper Grzelak dobrze rozegrał pierwszy wiraż i jechał na 5:1 z Chrisem Holderem. – Niestety, w końcówce nie ustrzegłem się błędów i straciłem punkty. Warunki nie były złe do jazdy. Trzeba się dostosować do każdych okoliczności – mówił debiutant w PGE Ekstralidze.

Skoro 18-latek, który jechał pierwszy mecz w życiu w najlepszej lidze świata mówi takie słowa, to najwyraźniej dało się jechać. Ba, pomimo padającego deszczu i coraz bardziej śliskie nawierzchni, nie było żadnego wypadku.

Sędzia Piotr Lis przerwał jednak mecz po dziewięciu wyścigach. – Nie mamy wpływu na decyzę arbitra. Można było jeszcze kilka wyścigów odjechać. Ten tor od czwartego do dziewiatego biegu nic się nie zmienił. To goście biegali od ósmego wyścigu do telefonu i rozmawiali z arbitrem, żeby zakończyć mecz. Trudno, zaczęliśmy się rozkręcać, ale co zrobić – podsumował trener Arged Malesy, Mariusz Staszewski.

Źródło: TŻ Ostrovia


Czytaj również

POLUB NAS NA FACEBOOK