Do zdarzenia doszło w środę 29 kwietnia o godzinie 17.00 na prywatnej posesji w jednej z podmilickich wsi.
- Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci ustalili, że chwilę wcześniej na podwórku 19-letni mężczyzna remontował pojazd terenowy typu buggy. W pewnym momencie mężczyzna stojący obok pojazdu odpalił silnik chcąc go wyregulować i wtedy pojazd nagle ruszył - informuje podinsp. Sławomir Waleński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Miliczu.
- W tym samym czasie na podwórku przebywał mieszkający tam pięcioletni chłopczyk, jego ojciec był tuż obok w domu. Niestety, gdy remontowany pojazd niespodziewanie ruszył, potrącił chłopczyka powodując u niego obrażenia ciała. Na miejsce natychmiast wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego, który przewiózł rannego chłopczyka wraz z jego matką do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Na szczęście wstępne badania wykazały, że doznane obrażenia ciała nie zagrażają jego życiu. Nikt inny nie ucierpiał - wskazuje podinsp. Sławomir Waleński.
Policjanci ustalili, że mężczyzna, który naprawiał pojazd i przez swoją nieuwagę doprowadził do tego zdarzenia był trzeźwy. Trzeźwi byli także rodzice dziecka. Obecnie policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego niebezpiecznego zdarzenia.


















