Pierwsze starcie w Gdańsku zakończyło się remisem 26:26, a o losach spotkania zdecydowały rzuty karne, które dały zwycięstwo gospodarzom. Teraz Ostrovia ma okazję do rewanżu i mocnego wejścia w drugą część rozgrywek.
Ostrowianie wchodzą w rundę rewanżową po intensywnych tygodniach – historycznym biegu w EHF European League, wygranych derbach Wielkopolski i ligowych triumfach. Zespół jest w dobrym rytmie i chce to potwierdzić przed własną publicznością.
- Kończymy ten rok u siebie, więc chcemy zrobić to z przytupem. Każdy z nas pamięta pierwszy mecz w Gdańsku i to, jak niewiele wtedy zabrakło. Teraz gramy w swojej hali, przy naszych kibicach i zrobimy wszystko, żeby te dwa punkty zostały w Ostrowie - mówi Przemek Urbaniak.
- Wybrzeże to waleczny, szybki zespół, ale jesteśmy dobrze przygotowani. Nasza defensywa musi od początku funkcjonować na wysokim poziomie - jeśli narzucimy swój rytm, kontrola meczu będzie po naszej stronie. Liczymy na głośne wsparcie trybun, bo ono naprawdę robi różnicę - dodaje Ivan Burzak.
PGE Wybrzeże Gdańsk wielokrotnie pokazało, że potrafi zaskoczyć nawet wyżej notowanych rywali. Szybkie ataki, solidna obrona i gra do końca - tego można spodziewać się po rywalach również w piątek.
Piątek to ostatnia okazja w 2025 roku, by wspólnie stworzyć wyjątkową atmosferę w 3mk Arenie Ostrów.



















