Sąd Apelacyjny w Kaliszu podtrzymał wyrok wydany w pierwszej instancji.
Przypomnijmy. Do tego tragicznego zdarzenia, w którym zginął były prezes Ostrowskiego Zakładu Ciepłowniczego doszło 2 grudnia 2018 r. To właśnie on siedząc za kierownicą samochodu osobowego, podczas wykonywania manewru skrętu w lewo, zderzył się z wyprzedzającą go karetką pogotowia ratunkowego. Kierowca osobówki zmarł w szpitalu. Z kolei siedzący za kierownicą karetki mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Podczas rozprawy podnoszono, że ambulans jadący do pacjenta na podwójnej ciągłej linii i na skrzyżowaniu zaczął wyprzedzać samochód osobowy. Dodatkowo - zdaniem prokuratury - kierowca karetki znacznie przekroczył dozwoloną prędkość i nie miał włączonej jednocześnie sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej.
Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim wydał wyrok skazujący kierowcę karetki na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Ma też na rzecz córek zmarłego mężczyzny wypłacić po 5 tys. zł. Sąd apelacyjny podtrzymał ten wyrok.




















