- Jak ustalono, świadkowie jechali za Renault, którego tor jazdy wskazywał, że kierowca może być pod wpływem alkoholu i postanowili zareagować. Podążali za pojazdem aż do stacji paliw, gdzie uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę. Do pomocy włączyły się także inne osoby przebywające na miejscu. Świadkowie zabrali kierującemu kluczyki i natychmiast powiadomili policję - informują mundurowi.
Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że za kierownicą siedział mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego 1,8 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Drugie zdarzenie, gdzie nieodpowiedziany kierujący wsiadł za kierownice, miało miejsce 24 maja po godzinie 15:00 w miejscowości Głóski. Kierujący Audi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożne pole. W tej sytuacji, świadek zdarzenia również zadzwonił na numer alarmowy. Po przyjeździe policjantów okazało się, że 44-latek był pijany. Badanie wykazało ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Także on został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie.
Policja podkreśla, że takie reakcje społeczne mają ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach.

















