W niedzielne wczesne popołudnie w Hali Legionów w ramach 22. kolejki ORLEN Superligi zmierzyli się srebrni i brązowi medaliści poprzedniego sezonu, czyli Industria Kielce i Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski. Przyjezdni przed tym spotkaniem zajmowali czwarte miejsce w lidze, a do końca fazy zasadniczej zostało jeszcze pięć spotkań (nie licząc tego w Kielcach). Zespół trenera Kima Rasmussena w pięciu ostatnich meczach wygrał, o punktach przeciwko żółto-biało-niebieskich wiadomym było, że łatwo nie będzie.
Goście w pierwszej połowie postawili faworytom bardzo trudne warunki. Do przerwy Industria prowadziła 18:15 i - co ciekawe - była to najniższa w tym sezonie przewaga żółto-biało-niebieskich w pierwszej odsłonie w swojej hali. Mniejszą w tych rozgrywkach mieli tylko raz - przed trzema tygodniami w Kwidzynie, gdzie prowadzili różnicą dwóch bramek. A Rebud KPR mógł nawet i dwiema bramkami, ale w ostatniej akcji pierwszej połowy popełnili błąd i gol nie został zaliczony. Dorobek w ofensywie gospodarzy poprawił za to Szymon Sićko, który ładny, rzutem pod poprzeczkę zdobył w tym meczu swojego czwartego gola.
Ostrowianie prezentowali się naprawdę dobrze na tle Industrii. Niespełna kwadrans przed końcową syreną przegrywali 24:27, a stratę do dwóch bramek zmniejszył rzutem z koła Mateusz Wojciechowski. Na to trafieniem odpowiedział Benoit Kounkoudem ładnym trafieniem z drugiej linii. Prowadzenie dla Industrii na 29:25 podwyższył w 50. minucie Theo Monar po asyście Szymona Sićki, po chwili zdobył kolejną bramkę i wykorzystał dobrą postawę w bramce Adama Morawskiego, który wygrał sytuację sam na sam z Wojciechowskim. I przy wyniku 30:25 dla żółto-biało-niebieskich o czas poprosił trener Rasmussen. W akcji po przerwie lepiej zachowała się kielecka obrona, która nie pozwoliła oddać skutecznego rzutu, a bramkę ze skrzydła po kilku szybkich podaniach zdobył Piotr Jarosiewicz. Po chwili skrzydłowy był faulowany, a rzut karny wykorzystał Sićko. A na tablicy wyników było 32:25 dla Industrii.
Bardzo ładną bramkę po tzw. wrzutce zdobył Dawid Frankowski, na którą odpowiedział z karnego Jarosiewicza, a wynik na 37:30 ustalił Dawid Frankowski.
Industria Kielce - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 37:30
Industria Kielce: Morawski 4/19, Cordalija 3/18 – Jarosiewicz 6, Vlah 5, Olejniczak 5, Sićko 5, Monar 4, Karalek 3, Kounkoud 3, Nahi 2, Moryto 1, Latosiński 1, Jędraszczyk 1, Rogulski 1.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Ligarzewski 5/27, Zimny 2/12, Krekora 1/6 – Gavashelishvili 5, Frankowski 4, Smolikau 4, Adamski 4, Kamyszek 4, Chojnacki 3, Wojciechowski 3, Urbaniak 2, Marciniak 1, Misiejuk, Gajek, Szpera, Krok.



















