Po dwóch niezwykle zaciętych starciach (1:1 w serii), wszystko miało rozstrzygnąć się w trzecim, decydującym meczu. Ostrovia – niosła się dziś nie tylko na fali własnych umiejętności, ale też ogromnego wsparcia z trybun. Kibice wypełnili halę do ostatniego miejsca, a dodatkowo – dzięki telebimowi przed halą – setki kolejnych fanów wspólnie przeżywały emocje razem z drużyną.
Już od pierwszych minut było widać, że biało-czerwoni są dziś maksymalnie skoncentrowani. Dynamiczne ataki, mocna obrona i pewność w bramce Sandro Mestricia prawiły, że to gospodarze kontrolowali przebieg meczu. Kamil Adamski, jak przystało na lidera, dołożył kolejne ważne trafienia, Artur Klopsteg błyszczał w kontrach, a Daniel Režnický, Przemek Urbaniak i Krzysztof Łyżwa dali kapitalne wsparcie zarówno w obronie, jak i w ataku.
Na przerwę Ostrovia schodziła przegrywając. Odrobiła czterobramkową stratę i nie oddała już prowadzenia ani na moment. Górnik próbował gonić, jednak gospodarze zagrali konsekwentnie, dojrzale i z pasją, która porwała całą halę. Gdy padła ostatnia bramka i syrena oznajmiła koniec spotkania, 3mk Arena eksplodowała z radości – Ostrovia 34, Zabrze 30!
Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Górnik Zabrze 34:30 (15:17)
Rebud KPR Ostrovia – Mestrić 6/27 – 22%, Zimny 1/8 – 13%, Krekora 4/5 – 80% – Adamski 7, Marciniak 7, Smolikau 6, Gajek 3, Reznicky 2, Łyżwa 2, Szpera 2, Kamyszek 2, Klopsteg 1, Rybarczyk 1, Urbaniak 1, Tomczak, Wojciechowski.



















