Ligowe starcie kwidzynian z brązowym medalistą mistrzostw Polski rozpoczęło się od trafienia Piotra Papaja, który wykorzystał rzut karny dla zespołu gospodarzy. Chwilę później drugą bramkę dla czerwono-czarnych rzucił Michał Czarnecki. Ostrovia na swoje pierwsze trafienie musiała czekać do 4 minuty, kiedy to rzut karny wykorzystał Kamil Adamski.
Dwie minuty później kwidzynianie mogli odpowiedzieć tym samym, ale tym razem Piotr Papaj nie zdołał pokonać bramkarza. Z akcji trafił za to Jovan Milicević i wydawało się, że gospodarze konsekwentnie idą po swoje. Skuteczne trafienia Artura Klopstega i Roberta Kamyszka sprawiły jednak, że zespół z Ostrowa Wlkp. nie tylko odrobił istniejące straty, ale także wyszedł na jednobramkowe prowadzenie w tym spotkaniu - 3:2. Radość nie trwała jednak zbyt długo, do wyrównania skutecznym rzutem doprowadził Leon Łazarczyk.
Mimo starań obu ekip do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na większą przewagę. Do szatni szczypiorniści schodzili więc przy wyniku 12:12.
Początek drugiej odsłony meczu nie zwiastował zbyt wielu różnic, w efekcie czego po 35 minutach gry na tablicy świetlnej widniał remis 15:15. Sytuacja zmieniła się w 40 min., gdy Konrad Pilitowski wyprowadził dwójkową kontrę w duecie z Michałem Bekiszem. Dało to gospodarzom dwubramkowe prowadzenie 18:16.
Chwilę później ciężar zdobywania bramek w zespole czerwono-czarnych wziął na siebie Igor Malczak, który skutecznymi akcjami podwyższył przewagę gospodarzy. Kwidzynianie skutecznie prezentowali się także w obronie, dzięki czemu przewaga Energi Banku PBS MMTS wzrosłą do czterech bramek - 21:17. Wówczas gra się nieco wyrównała, a bezpieczną przewagę gospodarzy utrzymywały głównie kolejne trafienia Michała Bekisza. W zespole Ostrovii próbował szarpać Dzmitry Smolikau, z którym kwidzynianie mieli sporo kłopotów, ale niewiele wpływało to na istniejącą różnicę.
W ostatnich sekundach meczu zwycięstwo czerwono-czarnych przypieczętował ostatecznie gol Michała Czarneckiego i w starciu dwóch zespołów Orlen Superligi o najdłuższej nazwie górą byli kwidzynianie. Nagroda dla MVP spotkania trafiła natomiast do Igora Malczaka, który zakończył to spotkanie z dorobkiem sześciu trafień.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 31:26 (12:12)
Energa Bank PBS MMTS: Zakreta, Chruściel - Stempin, Łazarczyk 3, Bekisz 5, Milicević 7, Pilitowski M., Papaj 2, Pilitowski K. 2, Malczak 6, Landzwojczak 2, Skierka, Kostro, Czarnecki 4.
Rzuty karne: 6 bramek/7 rzutów
Kary: 8 minut (Landzwojczak x 2, Bekisz, Łazarczyk)
Rebud KPR Ostrovia: Krekora, Ligarzewski, Zimny - Adamski 6, Urbaniak 2, Kamyszek 3, Klopsteg 3, Frankowski, Gavashelishvili 3, Marciniak, Wojciechowski 2, Smolikau 5, Burzak 2, Chojnacki, Gajek.
Rzuty karne: 5 bramek/6 rzutów
Kary: 6 minut (Gavashelishvili x 2, Burzak)























