Nawierzchnię drogi Janków Zaleśny - Orpiszew (powiat krotoszyński) można przyrównać do sera szwajcarskiego.
- Tą drogą, kilka razy dziennie jeździmy do pracy, do szkoły, do przedszkola, do sklepu czy kościoła. Bezskutecznie od wielu lat prosimy się o założenie oświetlenia, bo tą nieoświetloną drogą nasze dzieci zmierzają do szkoły. Nie ma żadnych znaków informacyjnych dotyczących złego stanu technicznego drogi, nie ma ograniczenia prędkości - spokojnie można jechać 90 km/h. Nawet tocząc się 10-15 km/h nie można ominąć dziury, bo zawsze w jakaś się wjedzie. Kto nam zapłaci za wymianę opon czy za naprawę zawieszenia? Taka sytuacja ma miejsce średnio cztery razy do roku - szybka naprawa i za chwilę znowu to tak wygląda. Zaplanowana jest wymiana nawierzchni - tylko na kiedy, bo latarnie są montowane od trzech lat, a nadal ich nie ma. Może dopiero wypadek osoby przyjezdnej, nieznającej stanu drogi i poruszającej się z przepisową prędkością 90 km/h otworzy oczy osobom odpowiedzialnym za stan techniczny drogi - grzmi jedna z mieszkanek tej miejscowości.

Skontaktowaliśmy się więc z Powiatowym Zarządem Dróg w Ostrowie Wielkopolskim, który zarządza tą drogą, jakie ma plany w tym względzie.
- Powiatowy Zarząd Dróg w Ostrowie Wielkopolskim informuje, że jest planowany remont nawierzchni mieszanką mineralno-bitumiczną na całej szerokości do granicy powiatu ostrowskiego, w tym roku - poinformował nas Krystian Gąsiorek z PZD.



















